Początek współpracy portu gdańskiego z aliansem G6

Początek współpracy portu gdańskiego z aliansem G6

Początek współpracy portu gdańskiego z aliansem G6 Gdański port w ostatnim czasie znacznie się umocnił na pozycji lidera pośród naszych portów, poza tym coraz bardziej się staje bramą na Wschodnią i Środkową Europę. Przyczyniają się do tego zarówno jego położenie i wyposażenie, jak również coraz to nowe działania inwestycyjne które są podejmowane przez portowe władze. Gdański Port jest położony w środkowej części Bałtyku, na niezamarzających wodach, ma także głęboki na 17 metrów kanał którym dopływają statki. Pozwala to na obsłużenie najdłuższych kontenerowców, jakie są obecnie używane. Dzięki takim możliwościom port ten jest największym terminalem głębokowodnym na Bałtyku, który bezpośrednio obsługuje rejsy z Dalekiego Wschodu. Obecnie cały czas trwa intensywny rozwój infrastruktury portowej, a wraz z tym poszukiwani są kolejni partnerzy, gotowi na współpracę na wysokim poziomie. Bez wątpienia sukcesem w ostatnich paru miesiącach stało się zdobycie paru nowych armatorów, których jednostki w znacznym stopniu poprawią wyniki portu. Jednym z ważniejszych, którzy zdecydowali się na współpracę z Gdańskiem, jest Alians G6, pierwszy kontenerowiec obsłużono w pierwszej połowie sierpnia.

Ten okręt to Hongkong Express, mogący pomieścić około trzynastu tysięcy jednostek i mający 367 metrów długości. Rozpoczęło to regularne połączenia aliansu G6, który podjął decyzję o włączeniu portu DCT do obsługiwanej siatki połączeń. W chwili obecnej planuje się cotygodniowe transporty, co zapewni portowi regularne rozładunki towarów. W sumie poza G6 pojawiło się w ostatnim czasie jeszcze pięciu nowych klientów, więc dynamika wzrostu jest na wysokim poziomie. Niewątpliwie przyczyniły się w znacznym stopniu do tego bardziej przyjazne procedury, co zresztą potwierdza wiceprezes ds finansowych, Adam Żołnowski. Podkreśla on, że to głównie dzięki zestandaryzowaniu wszystkich procedur mogła się zawiązać współpraca z G6, nie byłoby to możliwe, gdyby Polska by była na tym polu za pozostałymi członkami Unii. Będzie to oznaczać, że firmy zajmujące się importem i eksportem mają dużo lepsze warunki do pracy, dzięki czemu mogą realizować plany biznesowe w bardziej efektywny i tańszy sposób.